Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

Po pierwsze, pij wodę

2 komentarze

W ramach akcji „poszukiwania mojej zaginionej talii” wybrałam się w miniony weekend na zajęcia Zumby (w nadziei, że może tam ją odnajdę). Ponadto chciałam koniecznie dowiedzieć się jak wygląda taniec, który w ostatnich miesiącach stał się tak popularny na świecie. Wydawało mi się, że wszyscy go już tańczą z wyjątkiem mamyfulltime, dlatego zapisałam się na Zumbaton organizowany w naszym mieście. Cztery instruktorki Zumby, 50 kobiet na parkiecie i 2 godziny prawdziwego szaleństwa. Po pierwszych minutach wiedziałam, że jestem w odpowiednim miejscu.  Złapałam wiatr w żagle i dałam się mu ponieść.  Tańczyłam jak… mama, która wyzwoliła się na kilka godzin z objęć swojego niemowlaka. Zapomniałam o Bożym świecie i niestety również o piciu wody.

A tak mnie ostrzegał przed wyjściem z domu: „Justyś dbaj o siebie. Ja Cię znam, wiem że jak usłyszysz muzykę to oszalejesz. Oszczędzaj się i pij wodę”. Pomyślałam sobie: „nie słyszałam, żeby komuś kiedykolwiek Zumba zaszkodziła”.

Zumby nie trzeba się bać, ale  przed odwodnieniem trzeba się bronić. Po zajęciach wsiadłam do autobusu…i już w nim było żle. Zaczęłam odczuwać parestezje:). Siostra, która mi towarzyszyła, pobiegła kupić wodę by mnie nawodnić i odprowadziła do domu. Wygladałam źle, a czułam się jeszcze gorzej. Dreszcze, kompletny brak siły…Sięgnęłam do laurkowej apteczki, wsypałam kilka saszetek Orsalitu, i próbowałam uzupełnić niedobór elektrolitów w moim organizmie. Z trudem wypiłam kilka pierwszych łyków, kolejne wlałam w siebie siłą.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak żle się czułam. Przysięgam Wam.

Po kilku godzinach doszłam do siebie. Spojrzałam na moją córkę i powiedziałam: „Przepraszam Cię córeczko”.

Od jakiegoś czasu prowadzę taki zeszyt dla Laury, w którym zapisuję moje złote myśli. Dziś dołączam kolejną.

Po pierwsze, pij wodę Kochanie.

Reklamy

2 thoughts on “Po pierwsze, pij wodę

  1. Uwielbiam czytać Twojego bloga… co jakiś czas zaglądam czy pojawił sie nowy wpis:)
    Bardzo podoba mi się Twój pomysł z tym zeszytem – chyba właśnie stałaś się dla mnie inspiracją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s