Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

Nie, to się nie dzieje naprawdę

Dodaj komentarz

Nasze radosne przygotowania do hiszpańskiej wyprawy przerwały choróbska. Laura ma zapalenie ucha, co wiąże się z koniecznością przyjęcia antybiotyku (po raz pierwszy w Jej życiu). Strasznie cierpi. Pozycja leżąca w tym schorzeniu jest bardzo niekomfortowa, dlatego nocki są dla nas krótkie, a przebieranie pieluszki odbywa się na stojąco.

Mnie bardzo boli gardło, ale zważywszy na stan, w którym jestem postanowiłam pozostać przy naturalnych sposobach leczenia.

…i nie byłoby wcale tak źle, gdyby nie wczorajszy bike accident. W. uległ małej kontuzji i dzisiejsze popołudnie spędził na pogotowiu. Lewa ręka uległa stłuczeniu i została przynajmniej na tydzień wycofana z użycia, tzn. została zapakowana w temblak. Musi boleć, bo wzdycha mi tu często, a to nie w Jego stylu.

W związku z tymi przypadłościami podróż do Walencji wydaje mi się bardziej odległa, niż zdawała się być pół roku temu. Ale i tak cieszy. Mamy kilka dni by pozbierać się do kupy. Trzymajcie kciuki.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s