Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.


1 komentarz

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę…

IMGP6347

Oby nie zabrakło Wam nigdy wiary. Wierzącym łatwiej się żyje i umiera.
Wierzcie w siebie, w innych, w Boga, w cokolwiek.
Cieszcie się z najmniejszych rzeczy.
Bądźcie wrażliwi na to co mówią inni.
Zatrzymajcie się i odpocznijcie chwilkę.

PS. życzenia te wysłałam moim przyjaciołom rok temu, dziś powtórnie umieszczam je tutaj. Wciąż wydają mi się aktualne.


4 komentarze

Białe święta

Szklarska Poręba 2009 391

…i wszystko przez to, że pozwoliłam przez chwilę zadziałać mojej wyobraźni.

I zastałam nas w domu przy lesie, siedzących przy dużym wigilijnym stole. I poczułam w ustach smak pierogów z grzybami i barszczu Jej wykonania. I zobaczyłam radość w Ich oczach na nasz widok. I ukłuła mnie igła z choinki z tego domu. I usłyszałam dźwięk polskich kolęd. I wyobraziłam siebie w ramionach mojej babci. I przeszyło mnie zimno na myśl o drodze na pasterkę…ale już tak mam od 31 lat, że w czasie zimy muszę zmarznąć a nie zmoknąć jak tutaj.

I poczułam, że i te święta muszę tam przeżyć. I mówię do Niego: kupuj bilety. A On do mnie: nie mogłem się doczekać kiedy o to poprosisz!


4 komentarze

Od Mam

Przyszły. Dwa kartony z Polski. Wypełnione po brzegi. Dorwałyśmy się do nich z Laurą jak szalone. W momencie kiedy je otworzyłyśmy uwolnił się z nich zapach pierników toruńskich, suszonych grzybów, orzechów. Zapachniało domem i świętami. Tylko widok opłatka uświadomił nam, że to Boże Narodzenie przyjdzie nam po raz pierwszy spędzić z dala od rodzinnych domów.

Co jeszcze paczkę wypełniało? Polskie książki dla Laury, moje ulubione miesięczniki, nasze ulubione kremy i balsamy, majeranek, kilka rzeczy z polskich aptek. I także, bo jakże by mogło zabraknąć – Ptasie Mleczko (od którego jesteśmy uzależnieni). Nie problem je znaleźć i tu w Anglii, ale to spakowane przez nasze Mamy wydało nam się dwa razy smaczniejsze.

Wszystkie te rzeczy wywołały uśmiech na naszych twarzach, ale łzy wzruszenia popłynęły dopiero na widok małych (maleńkich) niebieskich śpioszków i kaftaników. Tak się mi niebiesko zrobiło przed oczami, tak błogo. Uświadomiło mi to jak blisko jesteśmy dnia, w którym pojawi się na świecie nasz synek.

I to radosne oczekiwanie na Boże Narodzenie, później na narodzenie Jasia… I ta przesyłka z Polski, dźwięk kolęd…to wszystko daje mi spokój i nastraja pozytywnie.

Nawet prezenty już mam wszystkie kupione i starannie zapakowane (tym razem poszło mi sprawniej bo miałam małego pomocnika pod ręką). Niebawem kurier zawiezie je wszystkie do Polski. Ale nie to jest przecież najważniejsze.


2 komentarze

Przeprowadzka

Ile rzeczy można zmieścić na powierzchni 60 m2?  – dwie duże ciężarówki

Ile kartonów do tego potrzeba? – setki

Ile godzin zajmuje wyniesienie ich z mieszkania? – dwa dni

Ilu mężczyzn do tego potrzeba? – dwóch

Zobaczyć ich miny podczas przeprowadzki naszej sąsiadki  – bezcenne

Co na ten widok inni sąsiedzi – „Justyna, czy Ty to widziałaś?”

Widziałam…że nasz sufit a jej podłoga zniosła taki ciężar, to prawdziwy cud!