Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

po pierwsze dziecko

2 komentarze

Nie lubię być tu, kiedy wiem, że powinnam być Tam. I nie chodzi wcale o to, że wielce bym Im jakoś pomogła… ale podałabym chociaż kubek gorącej kawy i jakieś ciasto upiekła, i byłabym pod ręką.  Nie pytałabym się o nic. Bo co mieliby mi też odpowiedzieć skoro Oni – rodzice, ani nawet lekarze nie wiedzą co dolega Ich synkowi.

I ta niewiedza, i ta odległość, która nas dzieli, ta niemożność podania Im chociażby tego kubka napoju (by Im a przy okazjii i sobie pomóc) – dobija mnie. Są chwile, że emigracja (nawet ta kilkuletnia) wydaje mi się do bani… o kant dupy rozbić takie rozwiązanie!

I nie tylko ostatnie dni, ale od czasu kiedy zostaliśmy rodzicami. Od tego momentu zawsze tymi samymi słowami zaczynamy i kończymy dzień.

Jak dobrze, że One są. I jakie to szczęście, że są zdrowe.

I już do końca naszych dni troska o zdrowie dzieci będzie tą największą, a Ich dobre samopoczucie szczęściem tym najcenniejszym!

IMGP9532

Reklamy

2 thoughts on “po pierwsze dziecko

  1. Mój dom rodzinny i bliscy mi ludzie stali się mnie mniej odlegli, ale gdy tęsknie do wspólnej z nimi codzienności mam bardzo podobne uczucia.
    Lepszych dni życzę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s