Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

english in progress…

1 komentarz

4 miesiące (15 godzin tygodniowo) przebywania w angielskim przedszkolu wystarczyło naszej (prawie) 3 – letniej córce by przemówiła po angielsku… i mówi, mówi już całe zdania, nie tylko pojedyncze wyrazy. Stawberry w Jej wykonaniu, z prawdziwie angielskim akcentem, to taka jakby zerwana prosto z angielskiego krzaka, a nie tak jak moja, importowana… Tylko to Jej here I am, jest jakie jest… ale tak nam się podoba, że wprowadziliśmy je i do naszego języka. Gdybyście mnie kiedyś szukali to ja hiła jem :)

… poza tym, cytuję:

Jasiu, co tak raczkujesz, sit down on the floor natychmiast.

Dalczego rzuciłeś to na mój head?

A tak w ogóle to where is my coat?

To są elefanty.

Laura gdzie jesteś? – Hiła jem!

Mama move back.

Jasiu, which one is blue? Nie, nie ten!

Co to za zwierzę Laura? – Tatusiu to hedgehog przecież! Kilka sekund Taty nie było bo musiał „coś” akurat sprawdzić w google ;)  – by po chwili odpowiedzieć. Tak, dobrze, to jest jeż córeczko :)

IMGP4320

Reklamy

One thought on “english in progress…

  1. uwielbiam ja! ;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s