Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

cień

Dodaj komentarz

Bez fałszywej skromności, bo takiej nie lubię. Wiem. Zauważyłam, że moje ciało rzuca nieco mniejszy cień, ale na miłość boską, nie miałam pojęcia, że dostałam takich długich nóg ;).

cien

Podczas wakacji naładowałam baterie. Powróciłam z energią do swojego życia sprzed urlopu. Przez pierwsze dni przypominałam królika z reklamy Duracell, przez kolejne zresztą też. Poczułam, że nadszedł czas, w którym mogę podkręcić sobie śrubę i przejść na tryb zaawansowany ćwiczeń. Z aktywności trzy razy w tygodniu, zwiększyłam ćwiczenia do siedmiu razy. Jakby to powiedziała Ewa Chodakowska: weszły mi one w krew. W  efekcie odnotowałam spadek wagi. Dzisiaj rano na mojej  wadze z dzikim okrzykiem, w którym padło bardzo brzydkie słowo, przywiatałam liczbę  z 7 na przedzie. Czynię szybki rachunek. Jest mnie o jakieś siedem kilogramów mniej niż było sześć miesięcy temu (po urodzeniu Filipa),  i jakieś trzy i pół od tego wpisu.

Jeszcze tylko 10-12 kg. w dół i … będę jak my old self, jak zwyki mawiać Angole.

Dziękuję za Wasze dotychczasowe wsparcie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s