Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.

na serio

Dodaj komentarz

1-IMGP1540

Leżę. Zbieram siły na dalszą część dnia. W drzwiach pojawia się On. Na oko z metra cięty, z użyciem miary okazałoby się, że mierzy dużo ponad. O bardzo mądrych oczach. Nic jeszcze nie mówi (z wyjątkiem molot i Laula), ale wszystko rozumie. Jego tata twierdzi, że nie może zdecydować się, w jakim języku mówić, więc z wyboru nie mówi w żadnym. Idzie w moją stronę. W jednej ręce trzyma plastikowy dzbanek, w drugiej plastikową filiżankę.

Pytam się.

–  Co tam Synku?

Jan patrzy na mnie, przelewa z jednego coś do drugiego, podaje mi filiżankę, bierze głęboki wdech i na wydechu MÓWI.

–  Mamo, kała z krim.

Piję na niby tę zaparzoną przez Niego polską kawę z dodatkiem angielskiej śmietanki. Delektuję się. I całkiem na serio sobie płaczę ze wzruszenia.

Macierzyństwo pełne jest pięknych i pierwszych chwil.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s