Mamafulltime

Blog o życiu w Anglii. Pisany przez matkę trojga Małych Ludzi, prawdziwą koneserkę życia.


4 komentarze

sen

… a mówiłam, grzecznie radziłam, uprzejmie prosiłam: CHORUJEMY PO KOLEI, nie wszyscy naraz!!! Ale Oni nie, lepiej wiedzą, uparli się, zachorowali w tym samym czasie. Na złość matce i ojcu. Na przekór ;). Żeby ogarnąć całe towarzystwo trzeba było sposobu. Ojciec wziął urlop, matka głęboki oddech. W kuchni zawisła karta, a na niej imiona trojga małych pacjentów, nazwy leków i pory dawkowania. Dzień i noc, cztery doby biegu od łóżka do łóżka, od dziecka do dziecka. Taką sztafetę sobie urządziliśmy.

Nagle poprawa. Zdrowie na horyzoncie. Przespana noc wydaje się być na wyciągnięcie ręki! Nie mówcie mi proszę, że to tylko fatamorgana, że dzieli mnie od objęć Morfeusza jeszcze kilka nieprzespanych nocy…

Pamiętam jak w podstawówce pisałam pracę na temat: Co to jest szczęście?

Czytam ją dzisiaj. I doprawdy nie wiem jak mogłam nie wspomnieć o nocy bez kaszlu, gorączki i płaczu.

Jak mogłam nie wspomnieć o szczęściu jakie daje spokojny zdrowy sen twój i twojej rodziny?!

Dobranoc Kochani. Karaluchy pod poduchy ;).

IMGP9413

 

 


4 komentarze

na zdrowie

Jeśli zobaczycie w supermarkecie ojca z trójką dzieci w koszu na zakupy, i jeśli on będzie do nich mówił:

Co dzieciaki kupujemy? może owcę?

a one na to będą krzyczeć wniebogłosy:

Tak!!!

a później on się ich zapyta:

A co powiecie na bakłażana, ser kozi, śledzie, owsiankę?

a one za każdym razem będą krzyczały:

Yes,yes! albo  Hurra! albo Chcemy, chcemy!

 

To proszę nie pytajcie się mnie co to za ludzie!  Skąd mam wiedzieć?! ;)

 

No dobra, powiem Wam, ale tak na ucho.  Znam ich.

Mali Ludzie i ten Duży, i ta co pisze ten post, i wszyscy w tym domu bez wyjątku to Smakosze, to stworzenia z gatunku Wszystkożercy, to istoty, które lubią drażnić swoje kubki smakowe.

Z krwi i kości Polacy, z biesiadowania przy stole Włosi.

Moje znajome pytają się jak to robimy, że nasze dzieciaki jedzą, i nie grymaszą przy jedzeniu?

Mamy na to dwie teorie.

Pierwsza: urodziły się takie żarte –  w ogóle mi się ta teoria nie podoba, bo znaczyłoby to, że to nie nasz rodziców sukces :(

Druga (znacznie bliższa naszemu sercu): taka, że działa kilka prostych zasad, które już dawno wprowadziliśmy w życie w naszym domu.

Mianowicie:

  1. Pozwalamy im zgłodnieć (patrz pkt. 4).
  2. Nie jemy przy włączonym telewizorze.
  3. Jemy przy stole. Wspólnie.
  4. Nie mamy słodyczy (i innych chipsów) w domu na co dzień. Mamy za to od święta.
  5. Jemy prosto. W kuchni dziennie spędzam co najwyżej godzinę. Najczęściej porcja mięsa lub ryby, ryż, kasza. makaron, rzadko ziemniaki, ale zawsze dużo innych warzyw. Tony owoców i owsianki. No i zupy.
  6. Nakładamy dzieciom na talerz małe porcje. Nie chcemy by góra jedzenia je zniechęciła na starcie. Zawsze mogą poprosić o dokładkę. Często proszą.
  7. Na ich talerzach zawsze ląduje to samo co na naszych. Nie zakładamy z góry, że czegoś nie zjedzą. Pozwalamy na odkrycie nowych smaków. Stąd wiemy, że lubią śledzie, ogórki kiszone, ser kozi, steki wołowe i pieczoną kaczkę w pomarańczach, owsiankę z borówkami, owsiankę z jabłkiem, owsiankę z miodem i owsiankę z malinami.
  8. Nie robimy konkursów, kto więcej, kto szybciej.
  9. Pozwalamy się im, stołowi i podłodze, a nawet czasami ścianie ubrudzić. Mają swoje sztućce i nie wahają się ich używać.

Wiecie… byle to wszystko na zdrowie wyszło. Im, nam i… koniom.

Bo czasami wydają się tak głodni, że…

IMGP6177

 

 

 

 

 

 


2 komentarze

cud(owny)

Otwierasz komputer. Siadasz i próbujesz zacząć. I nie możesz. I tak już kolejny dzień z rzędu nie potrafisz nazwać tego co czujesz. Nie znajdujesz odpowiednich słów, a te co znasz są zbyt małe by opisać wielką miłość jaką darzysz tego Małego Człowieka.

Wpatrujesz się w Niego jak w obraz, wąchasz i jesteś pewna, że nic ale to nic na świecie nie pachnie tak jak niemowlak. Dziękujesz Mężowi, który przyczynił się do tego Istnienia. Wielbisz w myślach ten dzień kiedy to jego plemnik i twoja komórka jajowa doszli do porozumienia.

Jesteś pewna. To był CUD.

A to jest CUDowny Filip.

I delektujesz się trzecim macierzyństwem. I jest łatwiej niż zakładałaś i piękniej niż mogłaś to sobie wyobrazić.

I kochasz, kochasz jak szalona.

PS. Dziś pierwsze Twoje urodziny. Sto lat Chłopczyku. Rośnij zdrowo!

IMGP2731